Przeskocz do treści

Jednym z naszych działań jest to związane ze zwiększeniem pozytywnego wizerunku miesza wieprzowego... pochodzącego z kujawsko-pomorskiego. Chodzi o to by na lokalnym rynku pojawiały się regionalne wyroby.

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Wojewódzki Lekarz Weterynarii oraz nasz samorząd – wspólnie prowadzimy pewną akcję na Kujawach i Pomorzu. Jej cel jest prosty. Chcemy wpłynąć na lepsze postrzeganie wieprzowiny. Ale... chodzi nam o to mięso, które pochodzi z naszego regionu. Czyli. Zwierzęta tu urodzone, odchowane. To właśnie mięsne produkty z takich zwierząt mają być na sklepowych pólkach odpowiednio oznakowane. Tak, by konsumenci od razu wiedzieli z jakim produktem mają do czynienia.
Doszło już do rozmów z przedstawicielami 20 zakładów mięsnych z regionu przetwarzających wieprzowinę.
Nie ma co ukrywać. Nie były to łatwe rozmowy. Są firmy, które korzystają w 75%, czy większej części z mięsa importowanego – nawet zza granicy naszego województwa.
Pozytywnym faktem jest to, że 7 zakładów wyraziło chęć przystąpienia do tej akcji.
Trwają też rozmowy, by zbudować markę lokalnych produktów na bazie zwierząt żywionych bez GMO opartą na rasach białych.
Może to niewiele, a i efekt tych działań jest wielką niewiadomą. Lecz KPIR nie pozostaje bezczynna.