INFORMACJEPRACE ZARZĄDUPRAWOWYDARZENIA

Wnioski i postulaty

Wnioski i postulaty dotyczące tematyki ASF i rynku wieprzowiny Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej

30.01.2019 r.

Ubezpieczenie gospodarstwa od chorób zakaźnych

Zgodnie z art. 49 Ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt za zwierzęta zabite lub ubite z nakazu organów Inspekcji Weterynaryjnej lub za takie zwierzęta padłe w wyniku zastosowania zabiegów nakazanych przez te organy przy zwalczaniu chorób zakaźnych odszkodowanie przysługuje w wysokości wartości rynkowej zwierzęcia. Odszkodowanie przysługuje również za zniszczone z nakazu organu IW przy zwalczaniu chorób zakaźnych: produkty pochodzenia zwierzęcego, pasze oraz sprzęt, który nie może być poddany odkażeniu.

Postulujemy, aby Ministerstwo Rolnictwa stworzyło możliwość ubezpieczenia się gospodarstw od chorób zakaźnych, w tym ASF. Suma ubezpieczenia powinna obejmować wszystkie straty wynikające z załamania cyklu produkcyjnego.

Wartość wypłaconego odszkodowania z ubezpieczenia powinna uwzględniać nie tylko wartość rynkową mięsa zwierząt i pasz oraz innych likwidowanych produktów w przeliczeniu na jednostki masy, co zapewnia wyżej wymieniona ustawa, ale ich wartość rzeczywistą, która powinna być odzwierciedlona w sumie ubezpieczenia. Na wartość rzeczywistą składają się: m.in. wartość mięsa, wartość genetyczna, czas i nakłady niezbędne do osiągnięcia danego etapu rozwoju ubijanego lub padłego zwierzęcia.
Za przykład może posłużyć ubijana bądź padła locha w 3 miesiącu ciąży. Aby osiągnąć dany etap rozwoju zwierzęcia rolnik musi ponieść nakłady na zakup i odchowanie loszki, jej unasiennienie, dokonanie niezbędnych szczepień i utrzymywanie do chwili porodu. Ponad to po wykryciu ASF i wybiciu stada następują koszty związane z dezynfekcją i okresem przejściowym, w którym to okresie gospodarstwo nie ma przychodów, ponieważ jest zlikwidowany cykl produkcji. Odtworzenie takiego cyklu może zająć około 1 roku. 
Odszkodowanie wynikające z art. 49 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, którego uzyskanie jest obwarowane wieloma warunkami, które powodują, że tego odszkodowania z błahych powodów można w ogóle nie otrzymać, a w chwili ewentualnego otrzymania stanowi zaledwie niewielki procent pokrycia faktycznych strat w gospodarstwie.
Istotną sprawą w tym procesie jest roznoszenie wirusa ASF w środowisku przez dziki, które są własnością państwa, i dlatego państwo jako właściciel czynnika roznoszącego zagrożenie dla rolników powinno dotować minimum 90% ubezpieczenia od CHORÓB ZAKAŹNYCH w tym ASF. 
Nadmieniamy, iż przerzucanie na rolników obowiązków związanych z bioasekuracją podnosi w sposób istotny koszty prowadzenia chowu świń przy rosnących cenach pracy (koszty: prowadzenia dokumentacji, dezynfekcji, nadzoru nad matami, itd.) 
Z dyskusji z dnia 28.01.2019 r. odbytej w Ministerstwie Rolnictwa, po wysłuchaniu opinii kolegów i koleżanek z izby rolniczej z regionów objętych ASF, można wyciągnąć następujące wnioski: ASF jest narzędziem do budowania biznesu weterynaryjno-biurokratycznego, przy pomocy którego są niszczone niezależne gospodarstwa produkujące trzodę chlewną.

Jest to narzędzie, które wspiera wielkie korporacje o zasięgu europejskim bądź światowym, którym zależy na przejęciu branży trzody chlewnej poprzez stosowanie tuczy nakładczych. Firmy integracyjne wchodzą na polski rynek z umowami tuczu kontraktowego oraz produkcji kontraktowej prosiaka z wielka chęcią odkupienia budynków produkcyjnych stada podstawowego. Wszelkie negocjacje i umowy są obarczone klauzula poufności pod groźbą wysokich kar pieniężnych – nawet 100.000 zł - i utrzymywanie w tajemnicy.

W przyszłości może okazać się, że rolnicy, którzy zajmują się tuczami nakładczymi mogą stracić prawo własności gospodarstwa i być nawet nie pracownikami, lecz najemnikami, za których zleceniodawcy nie płacą ekwiwalentów urlopowych, składek na ubezpieczenie zdrowotne, rentowe, emerytalne.

Obecne przepisy odnośnie odszkodowań godzą szczególnie w gospodarstwa rodzinne, prowadzące cykle zamknięte lub produkujące prosięta lub nabywające je na własną rękę. Możliwość ubezpieczenia gospodarstwa od skutków wystąpienia w nim ASF umożliwiłoby otrzymanie odpowiedniej sumy odszkodowania, co za tym idzie przetrwanie gospodarstwa i odtworzenie produkcji.

Strefa niebieska ASF
Strefa niebieska ASF jest szczególnie uciążliwa – dla rolników i zakładów mięsnych. Należy zmniejszyć restrykcje w jej obrębie, bądź najlepiej znieść ją całkowicie, bądź przynajmniej ograniczyć czas jej obowiązywania do maksymalnie dwóch miesięcy. 
Chociaż wydaje się to pozostawać w gestii UE, jednak z pewnością Polska powinna mieć wpływ na prawo, które szczególnie dotyczy wielu jej obywateli. Funkcjonowanie rolników pozostających w strefie niebieskiej wydaje się być niemożliwe, a oni sami są współczesnymi męczennikami i ofiarami nadgorliwej weterynarii i zbyt restrykcyjnego systemu prawnego. 
Generalnie należy złagodzić wiele przepisów prawnych związanych z ASF, gdyż obecnie są zbyt restrykcyjne i sprzyjają funkcjonowaniu tzw. „szarej strefy” i „grup dobrych interesów”, a zdecydowanie pognębiają produkcję wieprzowiny w gospodarstwach rodzinnych. Konieczne zmiany najlepiej rozumieją rolnicy z terenów objętych wirusem ASF i to oni powinni mieć najwięcej do powiedzenia podczas przekształcenia aktów prawnych dotyczących ASF.

Prosięta urodzone w Danii = „urodzone – wyprodukowane” w Polsce
Po 30 dniach warchlaki przywiezione z Danii czy z Holandii przywiezione do polskiej siedziby stada można oznakować polskim numerem siedziby stada. W konsekwencji powstaje przekłamanie, iż świnie urodzone poza Polską nazywa się „urodzonymi i wyprodukowanymi w Polsce”. Czemu na służyć takie zakłamanie? Z pewnością nie polskim producentom prosiąt ani konsumentom, którzy są wprowadzani w błąd. Należy zmienić system IRZ w ARIMR, aby ukrócić nieprawidłowości.

Konieczne zmniejszenie wpływu lekarzy weterynarii na procesy legislacyjne na rzecz środowiska rolniczego
Ewentualne zmiany przepisów dotyczących ASF powinny być opracowywane np. przez Ośrodki Doradztwa Rolniczego w konsultacji z Izbami Rolniczymi oraz Głównym Lekarzem Weterynarii. Zabezpieczyłoby to interesy rolników i zmniejszyłoby możliwość wyciągania pieniędzy budżetowych przez weterynarzy, którzy zarabiają na: świadectwach zdrowia, pobieraniu krwi, kontrolach sanitarnych, dokumentacyjnych. Co do badań – badania komercyjne na obecność wirusa PRRS, APP jest dużo tańsze niż te na ASF, które wykonuje się masowo, tylko dlatego, by „wyciągnąć” część funduszy z pieniędzy przeznaczonych na ASF. Należy postawić pytanie: ile pieniędzy jest przeznaczanych na walkę z ASF, a ile na badania na ASF?

Forma dialogu 
Forma dialogu prowadzona przez najwyższych urzędników państwowych polegająca na zorganizowaniu spotkania z ludźmi, którzy przyjeżdżają z całej Polski do pracy w tzw. zespole doradczym Ministra Rolnictwa, a następnie nie są obecni na spotkaniu, a ich zastępcy po kilku minutowej prezentacji myśli politycznej przekazują pałeczkę na niższy szczebel i wychodzą na tzw. „wcześniej ustalone spotkania”, są lekceważeniem osób, które reprezentują społeczeństwo rolnicze. Przez takie podejście można dojść do wniosku, iż nie ma sensu próba dialogu przy stole, lecz musi być prowadzony dialog na szosie, gdyż wtedy otrzyma się należytą atencję.

Z poważaniem

Przedstawiciele Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej